Polska jak wiadomo
słynie często z pewnych oszustw podatkowych, ponieważ prawo w
naszym kraju jest dosyć liberalne pod tym względem. Ostatnio
skarbówka wykryła oszustwa na ponad 10 miliardów złotych. Sprawa
nie jest zatem błaha.
Polska
aferami stoi, ale nie tylko tym. Oszustwami także. Obraz może byłby
stereotypowy i groteskowy gdyby nie miażdżące liczby. W
poprzednich latach takie przestępstwa były bardzo popularne w
naszym kraju nad Wisłą. W ubiegłym roku skala tego zjawiska
oceniana jest na około 10,2 miliarda złotych. Żeby dodać tym
liczbom jakieś pole do odniesienia muszę napisać, że w
poprzedzającym roku było to „zaledwie” 6,4 miliarda złotych.
Oczywiście zdaniem wiceministra finansów są to wstępne liczby,
które mogą się oczywiście znacznie zmienić, ale obraz zjawiska
powinien pozostać ten sam.
Inspekcja Skarbowa, jak
wiadomo w naszym kraju nie jest bezowocna i tym razym skupiono się
na poszukiwaniu w sektorach, w których finansowi przestępcy
popełniają najwięcej przestępstw, na wręcz gigantyczną skalę.
![]() |
| Skarbówka ma pełne ręce roboty. |
Z najnowszych,
wstępnych danych MF wynika, że inspektorzy przeprowadzili w
ubiegłym roku ponad 10 tys. kontroli skarbowych, czyli nieco mniej
niż w 2013 r. (o 0,7 proc.) . Ich skuteczność była jednak
nieporównywalnie wyższa niż w poprzednim roku. O ile w 2013 r.
udało się wykryć wyłudzenia podatków na kwotę około 6,2 mld
zł, o tyle w tym roku było to prawie 10,2 mld zł (plus 63,1
proc.). Dla porównania w 2012 r. prawie tyle samo kontroli
doprowadziło do wykrycia oszustw na kwotę 3,7 mld zł.
Zdaniem Skarbówkiwynik stanu wynika z tego, że urząd walczy z finansowymi oszustami
co raz lepiej. Ciężko walczyć z tym stwierdzeniem, ale może po
prostu... istnieje więcej przestępstw? US zapiera się jak może,
że tym razem zmienił strategię i skupia się na przestępcach
wielkiego formatu. Pod lupą znajdują się nadal zjawiska w strefie
paliwowej i związanej z akcyzą tj. alkohol i papierosy.
Modny i równie
popularny jest natomiast podatek VAT. Ze wspomnianych 10 miliardów
złotych, prawie 9 miliardów pochodziło właśnie z wyłudzeń
podatku VAT. Skala oszustw odnośnie PITU i CITU była odpowiednio
mniejsza (400 milionów i 450 milionów).
Urzędnicy pocieszają,
że zabezpieczono pewne kwoty, które są do odzyskania. Mowa tu o
3,9 miliarda. W poprzedzającym roku udało się „zabezpieczyć”
o milard mniej. Teoretycznie kwota ta będzie wyższa. Czas pokaże,
kto wygra tę dziwną batalię. Jedno jest pewne. Urząd Skarbowy to
nie instytucja, z którą warto zadzierać.
