środa, 29 czerwca 2016

Oszuści w internecie

Oszuści w internecie - jak się ustrzec przed nimi
Internet pełen jest hakerów, którzy tylko czekają na możliwość zdobycia naszych danych osobowych. Pamiętajmy, że oszuści w internecie działają na wiele sposobów, bądźmy mądrzejsi i starajmy się chronić nasze hasła i dane. Najlepszą metodą jest logowanie się z jednego adresu IP i z zabezpieczonej hasłem sieci. Jeśli korzystamy z sieci domowej, upewnijmy się, że przynajmniej raz w miesiącu zmieniamy hasło. Starajmy się nie korzystać z otwartych sieci, chociażby przy logowaniu do portali społecznościowych. Sieć dostępna dla wszystkich nie posiada żadnych certyfikatów bezpieczeństwa przez co bardzo łatwo jest wejść w posiadanie hasła i innych szczegółów dotyczących danych osobowych. Innymi metodami włamań są wiadomości mailowe – <a target="_blank" href="http://www.pulshr.pl/it-w-hr/ataki-phishingowe-najwieksze-zagrozenie-stwarzaja-pracownicy,34064.html">trzeba uważać na ataki tzw. phishingowe</a>. Jest to nic innego, jak fałszywe wiadomości mailowe, które są łudząco podobne do tych, które otrzymujemy z banków, czy portfeli internetowych. Wiadomości te mają na celu wyłudzenie od nas danych dotyczących numeru kart kredytowych, haseł dostępu do banków. Aby uchronić się od ryzyka zastania okradzionym właśnie w ten sposób, pamiętajmy, że żaden bank drogą mailową nie może wymagać od nas podania haseł. Kiedy odpowiadamy na maile z banku dokładnie analizujemy przekazywaną treść. Dodatkowo wszystkie adresy starajmy się w miarę możliwości wpisywać ręcznie – oszuści w internecie czają się wszędzie – bądźmy od nich sprytniejsi.

czwartek, 21 kwietnia 2016

Inwestowanie w fundusze - gra warta świeczki?

inwestowanie w fundusze staje się coraz bardziej popularne

Inwestowanie w fundusze staje się coraz bardziej popularne. Ufność społeczeństwa w to, że ktoś zadba o nasze pieniądze lepiej niż my sami staje się regułą. Wynika to bezpośrednio z ucieczki od odpowiedzialności. Nowoczesne społeczeństwa mają tendencję do braku zaufania we własne inwestycje, a mnogość firm oferujących inwestowanie w fundusze w naszym imieniu coraz bardziej się zwiększa. Dużo osób dzięki takim inwestycjom zyskuje niskie, miarowe korzyści z inwestycji, jednak istnieje też znaczna grupa, która ma to nieszczęście powierzenia swoich oszczędności niekompetentnym osobom lub oszustom. Świetnym tego przykładem są osoby, które powierzyły swoje pieniądze Bernardowi Madoffowi, który stworzył największą w historii piramidę finansowym, która w momencie runięcia pociągnęła za sobą setki osób, które mu zaufały. Dlatego czy aby na pewno powierzanie swoich oszczędności komuś innemu jest właściwym rozwiązaniem? Inwestowanie w fundusz przyniesie nam mniejsze korzyści, ale także ryzyko tego, że stracimy pieniądze jest dużo niższe, aczkolwiek też istnieje. Wydaje mi się, że tak jak przed wielu laty to inwestycje na własną rękę są właściwym wyborem.

wtorek, 9 lutego 2016

Koncerny, a podatki

Na samym początku mojego blogowania, napisałam taki krótki cykl o "największych oszustach podatkowych". Chciałam wrócić z trzecią odsłoną tych wpisów, ale zupełnie przez przypadek znalazłem w sieci materiał TVN24 Biznes i Świat, z którego jasno wynika, że największymi oszustami podatkowymi są... wielkie koncerny.

Na dzień dobry podane są dane dotyczące Hiszpanii. Według portalu to koncerny unikają płacenia podatków w ponad 70%. To naraża kraj na olbrzymie straty, według wyliczeń wynika, że tylko w jednym roku firmy potrafią nie zapłacić fiskusowi 42 miliardów euro czyli ponad 160 miliardów złotych! Budżet małego polskiego miasta (na przykład takiego Olsztyna) oscyluje na granicy miliarda złotych. Czy takie porównanie Was przekonuje o skali problemu? W Polsce też ponad połowa zagranicznych firm od tak nie płaci sobie podatku.

Spróbuj źle wypełnić PIT... Będziesz miał problemy. Tymczasem koncerny podatków nie płacą i nikt nic im nie zrobi.


Postanowiłam sprawdzić w jaki sposób w ogóle wielkie korporacje i koncerny oszukują skarb państwa. Według specjalistów problemem jest to, że w naszym kraju mamy źle skonstruowały podatek CIT, a co za tym idzie, część dochodów można odprowadzić do swojego rodzimego kraju czyli do "spółki-matki". To po pierwsze.

Po drugie - nasi urzędnicy wolą kontrolować firmy polskie, bo te zagraniczne zawsze stanawią dla nich "większy problem" z wielu względów. Nikt nie chce też straszyć zagranicznych, szanowanych inwestorów, wiele rzeczy może więc im się "upiec".

Polski rząd miał teraz zabrać się za hipermarkety, by czerpać zyski z tych największych koncernów. Okazało się jednak, że taki na przykład "Polo Market" czy "Lewiatan" będąc siecią, zarabiają razem więcej niż ta najniższa kwota, a co za tym idzie... też będą musiały odprowadzić podatek, a to je "zabije". Ustawa więc zniszczy polski handel, a Auchan czy Real i tak sobie poradzą. Dramat.