sobota, 31 stycznia 2015

Oszustwa podatkowe ogólnie...

Czytałam ostatnio jedną z książek dotyczącą blogosfery. Jak to się stało i kiedy to się stało, że ludzie zaczęli pisać książki o... internecie! Zaintrygował mnie ten temat. Postanowiłam także spróbować swoich sił w sieci i sprawdzić, czy uda się znaleźć grupkę odbiorców zainteresowanych... przestępstwami podatkowymi.

Ten temat może się wydawać na pierwszy rzut oka ciężki i niestrawny, ale to naprawdę niesamowite jak bardzo ludzie potrafią wykpić się od płacenia podatków... Niektóre z historii jakie pojawią się na tym blogu będą zaskakiwać, a inne stały się już takimi legendami nawet popkulturowymi, że na pewno znawców tematu wcale nie zadziwią. A wiadomo przecież, że wszystko co kryminalne i przestępcze (a przecież oszustwa podatkowe są rasowymi przestępstwami), ma w sobie nutkę zgrozy i nutkę tajemniczości... A to pociąga jak nic na świecie! Poza tym zazwyczaj tego typu przekręty robione są w przysłowiowych "białych rękawiczkach", zyskują na tym biznesmeni, rozwijają swoje interesy, a trafi państwo, gospodarka i nasza biało-czerwona ekonomia. Domyślacie się więc, że oszustwa podatkowe i szara strefa i na to wszystko jeszcze "błędy" podatników tworzą nam jak donoszą media miliardową dziurę w państwowym budżecie!

Nie jest to więc jakieś tam ot przestępstwo, że ukradłam Ci samochód, ale przemyślana intryga... A to fascynuje.

Oszustwa podatkowe to przestępstwa
Oszustwa podatkowe to jedne z tak zwanych "najczystszych" ale i najpoważniejszych przestępstw...
A jakie formy mogą przybierać oszustwa podatkowe? Z jednej strony można albo po prostu zataić przychody, zataić rachunki, kwalifikować inne rodzaje opodatkowania na różne usługi czy przedmioty albo udawać, że nasza firma stała się niewypłacalna. I to tyle, jeżeli chodzi o teorię dla żółtodziobów - obiecuję Wam, że kolejny wpis będzie już dużo, dużo ciekawszy...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz